Był u nas zajączek...
Dodane przez cc_admin dnia Luty 23 2006 12:34:10
   No i stało się... Coś tak "ciut świt przed południem" wpadł do nas zajączek spod miedzy i mówi do moich zwierzaków: - a wy (...pip...) co? Tylko sucha karma i woda? Przecież dzisiaj tłusty czwartek, a ja tak już od rana o suchym pysku po śniegu się ciskam i każdemu przypominam... Zaraz (...pip...) mi się futerko na lewą stronę przewróci...
Treść rozszerzona
... no i nasi dzielni chłopcy (Pako i Opak oczywiście) długo nie rozmyślali. "Biegiem" do sklepu. Dzień dobry! Są pączki? (I dobrze, że nie było wtedy z nimi zajączka, bo zapytałby zaraz o gwoździe...) Jeszcze są. A do pączków? Jeszcze jest. Oj, oj, co się tam potem na tym naszym podwórku działo :) Ile to oni wersji "Pana Tadusza" razem przeczytali... Ale zajączek cały czas był jakiś dziwny - tylko strong men i strong... Na niedźwiedzia się uwziął, czy co?




   A tak już trochę bardziej poważnie (no, jak tu można dzisiaj poważnie), wszystkim naszym Użytkownikom i Odwiedzającym życzymy udanego "Tłustego Czwartku" i niech Was jutro za bardzo główka nie boli :)

ciechanowiec.xorg