Co dalej???
Dodane przez cc_admin dnia Luty 04 2007 06:19:27
   Co dalej ze stronką? To pytanie - często zadawane ostatnio przez Użytkowników nam zresztą nasuwa się także... Tyle krzywd i strat materialnych wyrządziliśmy podobno mieszkańcom naszego pięknego grodu swoim zapałem, beztroską i bezprofitową działalnością - kosztem swojego czasu, zdrowia i środków... Hmmm... Rzeczywiście! Czego my jeszcze chcemy? Po co ciągle istniejemy? Po "kiego" trącamy dobrze mającą się - jedynie słuszną skorupę - narosłą tu przez lata? I jaki niecny cel nam w tym przyświeca?
Treść rozszerzona
   Minął rok istnienia tej skromnej stronki. Pomimo usilnych starań nie udało nam się nie narazić. To przykre. A tak próbowaliśmy.
   Były wybory. Zmieniły się władze. Nowe zostały wybrane "nadziejami mieszkańców". I co? Na razie: kto miał dobrze - ma lepiej. Kto miał źle - ma gorzej. Dać władzy czas? Czasu już nie ma. Trzeba robić tylko dobrze, bo potem "chłop pana wini, pan księdza, a nam biednym zewsząd dobrobyt"... Nie wolno robić kroku naprzód i 1,5 do tyłu, bo w ogólnym rozrachunku cofniemy się do stanu "sprzed". Nasze zaangażowanie w wybory było błędem. Teraz muszę słuchać coraz bardziej niezadowolonych ludzi...
    Z innej beczki: - np. przyjeżdża jakiś wkurzony magister - straszy, "wytrząsa się" i łaskawie pozwala zamieszczać ewentualnie góra 15 zdjęć (nawet zrobionych przez nas) na stronce, bo przecież cały Ciechanowiec i okolica to jego prawa autorskie. Wychodzi na to, że on jest Obywatelem Ciechanowca, a reszta jakoś sobie poradzi. Poza tym "Kto oddaje i zabiera - ten się w piekle poniewiera"...
   Jeżeli będziemy robić stronkę dalej, to nikt nie będzie nam niczego wyznaczał ani polecał. Nie boję się też ewentualnych kontroli, bo nie mam sobie nic do zarzucenia, ani tym bardziej nic do stracenia. Jeśli natomiast ktoś chce wybić szyby lub podpalić dom - adres: ul. Wińska 24. Jak pobić - to dzwońcie na 608 083 902 - powiem, gdzie jestem.
   Do zwykłych dolegliwości doszedł mi ostatnio problem z oczami. Dlatego ograniczam sobie naświetlanie monitorem. Mam nadzieję że to przejściowe i wrócę do normalnego uzupełniania stronki. Jeśli nie, przekażę to komuś godnemu. Ja muszę uczyć się cierpliwości - Wy możecie. Jest pewna różnica.
jotes
bezrobotny od roku