Słów kilka o rodzinie Taraszkiewiczów
Dodane przez cc_admin dnia Październik 14 2008 09:41:06
   Ojciec "Jastrzębia" i "Żelaznego, Władysław Taraszkiewicz urodził się 18 kwietnia 1896 r. we Włodawie. Był synem Franciszka i Agaty z domu Haciuk ze wsi Przewłoka (pow. parczewski). Z zawodu był stolarzem - kołodziejem. Jego bliskim krewnym był Bronisław Taraszkiewicz (1892-1938), autor pierwszej gramatyki języka białoruskiego dla szkół średnich, który przełożył na język białoruski "Pana Tadeusza" i "Iliadę". W latach 1922-1927 był posłem na Sejm II RP, organizatorem i przywódcą Białoruskiej Włościańsko - Robotniczej Hromady. W 1933 r. znalazł się w Związku Sowieckim, gdzie w 1937 r. został aresztowany, a następnie rozstrzelany w wyniku czystek stalinowskich.
   Matka, Róża Klara urodziła się 31 VIII 1902 r. Była córką Piotra Sybilli i Jadwigi z domu Matuszewskiej. Piotr Sybilla, dziadek przyszłych partyzantów, pochodził z Kościan w woj. poznańskim, a babka Jadwiga, z oddalonej ok. 10 km. wsi Zadory, również w woj. poznańskim, należącym do zaboru pruskiego. Ciężkie warunki życia zmusiły Piotra i Jadwigę Sybilla do wyjazdu w poszukiwaniu pracy do Duisburga, miasta położonego w zachodniej części Niemiec, w Zagłębiu Ruhry.
   U schyłku XIX w. duży przyrost naturalny, przeludnienie wsi, ucisk gospodarczy, polityczny i narodowy, któremu podlegała ludność polska pod zaborami, skłaniał ją do podejmowania emigracji zarobkowej, która najwcześniej i najliczniej dotknęła właśnie zabór pruski. Do 1900 r. ze wschodnich prowincji pruskich odpłynęło ok. 3,5 mln. ludzi, a w następnych 14 latach jeszcze ok. miliona. Do Niemiec zachodnich ściągał Polaków ciężki przemysł, potrzebujący tanich rąk do pracy. W Zagłębiu Ruhry w 1912 r. zamieszkiwało ok. 450 tys. Polaków. Pracowali głównie w kopalniach węgla. Życie organizacyjne Polonii było ściśle związane z krajem. Polacy w Niemczech mieli własne towarzystwa śpiewacze, sportowe "gniazda" Sokoła i organizacje stypendialne dla młodzieży. Większość robotników polskich w Zagłębiu Ruhry należała do Zjednoczenia Zawodowego Polskiego. W 1914 r. działało w Zagłębiu Ruhry 1735 przeróżnych organizacji polonijnych, a tamtejsza emigracja traktowała swój pobyt jako przejściowy, do czasu uzbierania sumy potrzebnej na zakup ziemi w kraju. Jedną z takich emigracyjnych rodzin byli właśnie Piotr i Jadwiga Sybilla, dziadkowie "Jastrzębia" i "Żelaznego".
   Władysław Taraszkiewicz, w czasie I wojny światowej został wcielony - jak wielu Polaków z zaboru rosyjskiego - do armii carskiej. Podczas walk dostał się do niewoli i wraz z jeńcami został wywieziony w 1914 r. do Niemiec, do kopalni węgla w Zagłębiu Ruhry. Tam poznał swoją przyszłą żonę Różę Klarę Sybilla i tam również się pobrali. W Niemczech działał w organizacji "Sokół", do której później przystąpili również szwagrowie jego żony: Jaśkowiak i Czekała. Również w Niemczech, w Duisburgu, urodzili się trzej ich synowie: Edward - 22 stycznia 1921 r., Władysław - 9 lipca 1922 r. i Leon - 13 maja 1925 r.

Rodzina Taraszkiewiczów. Siedzą: matka Róża Klara Sybilla i ojciec Władysław Taraszkiewicz.
Między nimi stoi Rozalia Taraszkiewicz (ur. 1931 r.). Zdjęcie przedwojenne.

   Z biegiem czasu Polacy zaczęli wracać do Ojczyzny. Szwagier Róży Klary, Jaśkowiak wrócił jako pierwszy. Dostał pracę w Łańcucie jako komisarz policji (drugi szwagier - Czekała wyjechał do Francji).
   Władysław Taraszkiewicz wrócił z rodziną do Polski - do Włodawy - w sierpniu 1925 r. mimo, że w Niemczech oferowano mu posadę w dużym majątku ziemskim - jako stolarzowi-kołodziejowi. Po powrocie rodzina Taraszkiewiczów przez krótki czas mieszkała na ul. Podzamcze, a następnie na ul. Folwarcznej. Ojciec prowadził warsztat, miał ucznia i czeladnika. W roku 1927 pobudowano dom na ul. Podzamcze. 27 stycznia 1931 r. Taraszkiewiczom urodziła się córka Rozalia. Synowie ukończyli szkołę podstawową we Włodawie. Leon pracował i uczył się zawodu masarza u p. Dejera we Włodawie, Władysław uczył się w Siedliszczu krawiectwa, Edward uczęszczał do szkoły handlowej w Chełmie, gdzie mieszkał na stancji.
autor - Grzegorz Makus
współpraca - Kazimierz Krajewski - IPN Wa-wa