02 - Pierwsze lata działalności niepodległościowej Kazimierza Kamieńskiego "Gryfa", "Huzara"
Dodane przez cc_admin dnia Listopad 29 2007 21:21:32
   Kazimierz Kamieński całym swym życiem i działalnością wojskową związany był z terenem Podlasia. Stąd pochodził, tu spędził młodość i pobierał nauki, tu walczył w szeregach Wojska Polskiego w wojnie obronnej 1939 r., tu stawiał pierwsze kroki jako konspirator. Tak sam, w listopadzie 1951 r., w notatce sporządzonej dla potrzeb konspiracji, pisał o swojej służbie w szeregach podziemnego wojska:
„Urodziłem się w 1919 roku. Po złożeniu matury w 20-tym roku ży­cia wstąpiłem do wojska (Szkoła Podchor[ążych] Kaw[alerii]). Później przydzielony byłem [do] 9 psk i tam zastała mnie wojna. Cały okres brałem czynny udział, od Prus Wsch[odnich] aż po Kock i tam 6 paź[dziernika1939] dostałem się do niewoli niemieckiej jako zwykły ułan. W obozie dostałem przepustkę przez PCK jako uciekinier z [...] i w pierwszych dniach listopada tego roku wróciłem do domu. Około 6 listopada [19]39 r. wstąpiłem do organizowanego Bat[alionu] Śmierci Strzelców Kres[owych]. Dnia 1 I [19]40 r. chodziłem jako łącznik na Kom[endanta] Gł[ównego] (jak się okazało był to p. Konieczny). Byłem do roku [19]42-go włącznie d[owód]cą plut[onu] [w ZWZ-AK]. W r. [19]43 d[owod]cą komp[anii]. W [19]44-tym adiutantem w K[omendzie] Obw[odu]. W roku [19]45 d[owód]cą oddziału Kom[endy] Obw[odu] i refer[entem] samoobrony Obw[odu]. W tymże roku dostałem awans do stopnia por[ucznika] i za okres niemiecki Krzyż Walecznych (z pieczątką Kom[endanta] Okręgu i podpisem „Mścisława"). W roku [19]46-tym zostałem awansowany do stopnia kapitana. Po ujawnieniu, z którego nie skorzystałem, nawiązałem łączność z K[omendą] G[łówną] [sic - raczej Komendą eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego] i w tym czasie połączyliśmy się z „Młotem". Po jego śmierci objąłem dowództwo nad wszystkimi resztkami z AK naszego terenu do chwili obecnej. Brałem udział w 9-ciu walkach z KBW, gdzie [w] 6 był stosunek 1 [do] ponad 10 żołnierzy, 5 rozbrojonych post[erunkach] MO, 2 akcjach na pociągi Kity i Łapy [?], 8 obław, gdzie brało udział ponad 1000 wojska i grubszych robót ponad 20-cia".
   Opis ten wydaje się być nadmiernie skromny. Kazimierz Kamieński uwzględnił w nim jedynie te akcje i działania, w których uczestniczył i dowodził osobiście. W rzeczywistości jednak podległe mu oddziały bojowe wykonały kilkaset różnego rodzaju akcji zbrojnych.

   Przypomnijmy jednak, skąd Kazimierz Kamieński pochodził i jakie były jego korzenie. Rodzina Kamieńskich wywodziła się z drobnoszlacheckiej wioski Kamieńskie - Wiktory w gminie Piekuty, pow. Wysokie Mazowieckie. Jego ojciec po założeniu rodziny zamieszkał we wsi Markowo - Wólka. Rodzina Kamieńskich o przydomku „Krucie" należała do grupy światłej i zamożnej drobnej szlachty. W najbliższym otoczeniu Kazimierza Kamieńskiego silna była świadomość przynależności do polskiej warstwy szlacheckiej, co na terenie zaboru rosyjskiego wiązało się z licznymi utrudnieniami.
   Kazimierz Kamieński urodził się 8 I 1919 r. Miał dwoje rodzeństwa - siostrę i brata. Ukończył Gimnazjum Handlowe w Wysokiem Mazowieckiem, gdzie w 1937 r. uzyskał maturę. Zdecydował się na służbę wojskową - ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii, a następnie przeszedł przeszkolenie w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, uzyskując stopień kaprala podchorążego rezerwy kawalerii. Dostał przydział do pododdziału 9 psk stacjonującego w Osowcu. W szeregach swego macierzystego pułku uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r., przechodząc cały jego szlak bojowy, zakończony w ostatnich walkach Grupy Operacyjnej „Polesie" pod Kockiem. Już wówczas wyróżniał się wybitną odwagą osobistą. Pod Kockiem, gdy pełnił funkcję łącznika pomiędzy dowódcą pułku i dowództwem GO „Polesie", padły pod nim cztery konie, a on sam został kontuzjowany. Po kapitulacji dostał się do niewoli niemieckiej, z której szybko zbiegł i przedostał się w rodzinne strony, znajdujące się wówczas pod okupacją sowiecką. Działalność konspiracyjną podjął już jesienią 1939r., początkowo w szeregach lokalnej organizacji niepodległościowej - wspomnianym już Kresowym Batalionie Strzelców Śmierci. Wiadomo, że zimą 1940 r. przedostał się jako kurier organizacji na teren okupacji niemieckiej, do Warszawy, gdzie przebywał komendant KBSŚ. Rodzina Kazimierza Kamieńskiego padła ofiarą sowieckich represji. Jego matka i siostra zostały wywiezione przez NKWD w głąb ZSRR podczas deportacji 1940 r. Obaj bracia Kamieńscy musieli ukrywać się. Już w tym okresie Kazimierz Kamieński musiał w niektórych sytuacjach sięgać po broń (wg niektórych przekazów miał zastrzelić dwóch funkcjonariuszy NKWD czy też milicjantów, którzy usiłowali go aresztować).
   Nie da się precyzyjnie ustalić momentu i okoliczności, w jakich Kazimierz Kamieński przeszedł do ZWZ - AK, gdzie w okresie „nie­mieckim" występował pod pseudonimem „Gryf". Wiadomo, że w AK zaliczono mu staż w konspiracji od lutego 1940 r. Przez cały okres okupacji niemieckiej Kazimierz Kamieński miał przydział organizacyjny do Obwodu ZWZ - AK Wysokie Mazowieckie, pełniąc - w zależności od aktualnych potrzeb - różne funkcje organizacyjne. Nie bez znaczenia była tu okoliczność, że jako kawaler, nie obciążony obowiązkami rodzinnymi, a do tego posiadający fachowe przygotowanie wojskowe, był w pełni dyspozycyjny. Okresowo był dowódcą plutonu terenowego w gminie Piekuty, później pełnił funkcję oficera broni w Komendzie Obwodu, wreszcie został adiutantem Komendy Obwodu. W początkowym okresie konspiracji jego głównym zadaniem było pozyskiwanie nowych żołnierzy organizacji i organizowanie ich w małe zespoły (tzw. „piątki"), z których tworzono drużyny i plutony. Potem musiał organizować pracę swego plutonu (szkolenie, wykonywanie bieżących zleceń organizacyjnych). Jako oficer broni Obwodu musiał dokonać kontroli całości zasobów broni na terenie Obwodu i zaewidencjonować broń nadającą się do użytku, a także dokonywać jej okresowych przeglądów. Jako adiutant Komendy Obwodu wykonywał różnorodne zlecenia komendanta obwodu i był swego rodzaju ogniwem pomiędzy nim, a dowódcami struktur terenowych. Niezależnie od wspomnianych powyżej funkcji uczestniczył w niektórych akcjach zbrojnych przeprowadzanych przez patrole Kedywu Obwodu, a także przechodzące przez teren powiatu oddziały UBK-AK (tzw. „uderzenie warszawskie"). Można sądzić, że praca jego była dobrze oceniana przez przełożonych, gdyż w grudniu 1943 r. został awansowany do stopnia podporucznika. Kolejny awans, do stopnia porucznika, otrzymał już w warunkach ponownej okupacji sowieckiej, w czerwcu 1945 r. (wniosek na awans do stopnia kapitana dostał w 1946 r., już w szeregach Zrzeszenia WiN). Za udział w akcjach zbrojnych z okresu okupacji niemieckiej, został odznaczony Krzyżem Walecznych.
   Już w 1943 r. uczestniczył w niektórych akcjach bojowych prowadzonych na terenie Obwodu Wysokie Mazowieckie. Można sądzić, że w kwietniu 1943 r. wziął udział w likwidacji bandy komunistyczno - rabunkowej przeprowadzonej na prośbę ludności przez I Uderzeniowy Pluton Partyzancki (I UPP) w lesie koło wsi Wyliny - Ruś (zabito 18 bandytów). Wspomniana banda nie przejawiała żadnej aktywności bojowej wobec Niemców, natomiast mocno dała się we znaki ludności, dopuszczając się licznych morderstw i gwałtów.
   W początkach czerwca 1943 r. „Huzar" wraz z grupą około 20 podkomendnych wziął udział w koncentracji oddziału partyzanckiego Obwodu AK Bielsk, sformowanego przez ppor. Wiktora Leszko „Witolda" (dwa plutony AK Obwodu „Tygrys" + akowcy z Obwodu „Lew"). Koncentracja ta zakończyła się walką z niemiecką ekspedycją przeciwpartyzancką. Partyzanci dzięki przeprowadzonemu kontratakowi przebili się, tracąc jednak 8 zabitych i kilku rannych.
   Wiosną 1944 r. ppor. „Gryf", „Huzar" dołączył do grupy Kedywu dowodzonej przez ppor. „Wichra", nad którą w czerwcu 1944 r. objął komendę. Wiadomo, że brał czynny udział w niektórych wykonanych wówczas akcjach. Spośród większych wystąpień zbrojnych oddziałów partyzanckich Obwodu Wysokie-Mazowieckie z okresu, w którym ppor. „Gryf", „Huzar" był już w lesie, można wymienić m.in. zasadzkę 25 V 1944 r. na trzy niemieckie samochody na szosie Białystok - Łomża w rejonie Tykocina (zabito kilku Niemców) czy wspólną z obwodowym Kedywem akcję 12 V 1944 r. w osadzie Szepietowo (rozbrojono wówczas niemiecki posterunek). Wiadomo, że ppor. „Gryf" - „Huzar" brał udział w akcji połączonych OP „Warta" i obwodowej grupy Kedywu na bandę komunistyczno - rabunkową w czerwcu 1944 r. na nadnarwiańskich błotach koło wsi Podosie. W wyniku krótkiego starcia zabito, według różnych ocen od 9 do 14 bandytów, wśród nich niezwykle szkodliwego milicjanta z okresu pierwszej okupacji sowieckiej Andrzejczuka, który uczestniczył w represjach na ludności polskiej (jeden z partyzantów rozpoznał w nim człowieka, który zabrał na wywózkę jego rodziców).
   W czerwcu partyzanci OP „Warta" i grupy pchor. „Wichra" rozbroili także kilku niemieckich zarządców majątków, a w lipcu 1944 r. skutecznie atakowali mniejsze grupki wycofujących się żołnierzy niemieckich. Dowódca OP „Warta", ppor. „Karaś" już wówczas nie żył, zamordowany wraz z kpr. Piotrem Michałowskim „Zapałką" przez spadochroniarzy sowieckich 8 VII1944 r. podczas spotkania w lesie koło wsi Brzozowo - Korabie (funkcję dowódcy oddziału lotnego przejął wówczas ppor. Hieronim Perkowski „Dziadek").
   Wywodzący się z obwodowego Kedywu oddział, w którym znalazł się por. „Gryf" - „Huzar", rozbudowany w czasie akcji „Burza" do stanu kilkudziesięciu żołnierzy, wykonał kilka akcji bojowych na wycofujące się jednostki niemieckie. Uniknął konfrontacji z Armią Sowiecką i NKWD - zdołano rozformować go przed zarządzonym przez sowietów rozbrojeniem. Po paru dniach został zmobilizowany ponownie, ale napływające wiadomości o stosunku sowietów do Armii Krajowej spowodowały, że rozwiązano go bez żadnego ujawniania się (broń została zakopana). W ten sposób ppor. „Gryf", „Huzar" uniknął aresztowania i ukrywał się w zaprzyjaźnionych gospodarstwach powiatu Wysokie Mazowieckie.

Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski

Fot. 1 - Kazimierz Kamieński - na urlopie w gronie rodziny i przyjaciół.
Fot. 2 - Kpt. Kazimierz Kamieński "Huzar", "Gryf".
Fot. 3 - Kazimierz Kamieński - zdjęcie z czasów służby w Wojsku Polskim przed wojną.