Huzar - Testament Jana Warpechowskiego, czyli jak zdradzono Kazimierza Kamieńskiego.
Dodane przez cc_admin dnia Styczeń 26 2007 10:23:30
   28 października 1952 roku "Huzar" został aresztowany przez Ministerstwo Urzędu Bezpieczeństwa w Warszawie w dzielnicy Muranów, w bloku 52 m 38. Aresztowanie zostało sprowokowane przez przywódców Komendy „Wolność i Niepodległość" („WiN"): Stefana Sieńko ps. „Kłos", Stefana Kowalskiego ps. „Kazimierz”, Edwarda Wasilewskiego ps. „Wichura" i Janusza Terlikowskiego ps. „Rytel".
   Stefan Sieńko - to były oficer, dowódca oddziału AK na terenie Rzeszowa. Co do Stefana Kowalskiego to wiem, że pochodził z rzeszowskiego, krewniak Sieńki, Edward Wasilewski, były dowódca AK oddziału na terenie Cegłowa, woj. warszawskie. Natomiast Janusz Terlikowski lekarz, syn godnych rodziców zam. w Ciechanowcu, a ostatnio w Nurze. Janusz Terlikowski mieszkał w Warszawie, obecnie zamieszkuje w Sulejówku.
   Tworzyli oni Główną Komendę „Wolność i Niepodległość" - „WiN". Stefan Sieńko był komendantem Głównej Komendy „WiN", miał kontakt w okresie okupacji i po wyzwoleniu z Rządem Polskim w Londynie. Ponieważ komenda nie miała kontaktu z Kazimierzem Kamieńskim „Huzarem", w 1950 roku Janusz Terlikowski „Rytel" nawiązał ją przez referencję swego kolegi z ławy szkolnej księdza katolickiego Kaczyńskiego i braci Dybowskich (byłych żołnierzy oddziału „Młota") i zamieszkałych w Ciechanowcu. Janusz Terlikowski „Rytel", po wielu kontaktach z „Huzarem", przekonał "Huzara", że jest współpracownikiem komendy „WIN" i podał swój pseudonim „Rytel". Spotkania odbywały się najczęściej w miejscowości Łapy-Wity. Jednocześnie skontaktował on „Huzara" ze Stefanem Kowalskim i Edwardem Wasilewskim. „Huzar" prawdopodobnie znał osobiście Wasilewskiego, który w porozumieniu polecił "Huzarowi" zorganizowanie siatki łączności i wywiadu, na co „Huzar" w dobrej wierze wyraził zgodę. Powołał do łączności z komendą WiN Bronisława Olendzkiego, zaś do wywiadu Jana Werpachowskiego, a na zastępcę wywiadu Jana Małyszko - którzy mieszkali w Białymstoku. Po zorganizowaniu siatki, komenda WiN poleciła „Huzarowi" nawiązanie łączności z komendą w Warszawie. Bronisław Olendzki, z polecenia „Huzara", nawiązał kontakty z Januszem Terlikowskim w Warszawie. Ponadto komenda WiN poleciła nawiązać kontakty z wywiadem. Z polecenia „Huzara" za pośrednictwem łączności Bronisława Olendzkiego zostałem skontaktowany z Terlikowskim i Stefanem Kowalskim.
   Spotkanie było krótkie, zapoznawcze. Wyznaczono następne w kościele Zbawiciela w Warszawie. Na następnym spotkaniu z Kowalskim i Terlikowskim otrzymałem wytyczne działania - zorganizować lokalną siatkę wywiadu w UB, MO i PKP oraz badać nastroje ludności. Później, za dwa tygodnie otrzymałem pakiet rozkazów do „Huzara" w zalakowanym opakowaniu. Ponadto Terlikowski, Wasilewski i Kowalski przysłali „Huzarowi" odpowiedni budżet w dolarach na wydatki związane z konspiracją i pewną kwotę w dolarach, którą „Huzar" otrzymał.
   Na następnym spotkaniu we wrześniu 1950 roku otrzymałem rozkaz komendy WiN do „Huzara" aby złożył fotografie do sporządzenia dowodu osobistego o innym nazwisku. I taki dowód „Huzar" otrzymał. Ponadto komenda WiN poleciła „Huzarowi" wytypować dwóch mężczyzn z dobrą orientacją w celu wysłania ich do Niemiec Zachodnich na przeszkolenie z zakresu dywersji. „Huzar" wyraził zgodę i wytypował ze swego oddziału ps. „Mariana" i Czesława Czarneckiego, który w ostatniej chwili zrezygnował, zaś „Marian" został przekazany komendzie WiN. „Mariana" spotkałem kilkakrotnie w Warszawie przed odjazdem do NRF, po wielu spotkaniach z komendą WiN w 1950 r. i 1952 r. Ostatnie spotkanie miało miejsce w początkach października 1952 r, przy zakładzie fotograficznym Fałkowskiego przy ul. Nowy Świat. Wyznaczono kontakt - tam spotkałem Stefana Kowalskiego w towarzystwie Stefana Sieńko i „Bacy". Przedstawiono mnie Stefanowi Sieńko i zapoznano po raz pierwszy z komendantem Głównej Komendy WiN oraz „Bacą", byłym dowódcą AK i kapitanem Aleksandrem Grabą, rodakiem z osady Błazowa k. Rzeszowa - poważnym, godnym zaufania, ukrywającym się.
   Na tym spotkaniu mieliśmy wspólną troskę wobec krytycznego położenia „Huzara" i jego żołnierzy. Tegoż dnia Stefan Sieńko ps. „Kłos", komendant Głównej Komendy WiN postanowił wysłać „Huzara" za granicę, a jego żołnierzami miał zaopiekować się inny dowódca. Otrzymałem pisemny rozkaz do „Huzara" w zalakowanej kopercie, który tego dnia wieczorem przekazałem mu do rąk własnych. Po otrzymaniu rozkazu „Huzar" nie był na to zdecydowany. Ale kapitan „Baca" przekonał go rozkazem Stefana Sieńko do spotkania we wsi Kity jako koniecznego.
   „Baca" wraz ze mną wrócił do Warszawy i przekazał Stefanowi Sieńko zgodę „Huzara” na wyjazd za granicę. Około połowy października 1952 r. przybyłem z Warszawy do wsi Kity, do domu Zygmunta Czarkowskiego. Tam spotkałem „Huzara" i „Zbyszka" (Wacława Zalewskiego), którzy w nocy wraz ze mną przyjechali do Warszawy na Saską Kępę. Tam spotkałem „Bacę", Stefana Sieńko i Wasilewskiego ps. „Wichura". „Huzar" był zakwaterowany w dzielnicy Muranów w bloku nr 52 m 39, Wacława Zalewskiego odłączono od nas i zakwaterowano prawdopodobnie w Otwocku. „Huzarem" zaopiekował się szczególnie blisko Sieńko. „Huzar" wierzył, że jest pod dobrą opieką i przekazał Stefanowi Sieńko kontakty do swoich podwładnych mieszkających w woj. białostockim. Sieńko skorzystał z dostępu do pozostałych żołnierzy i nawiązał z nimi kontakt we wsi Koce przez łączniczkę (z pismem rzekomo „Huzara").
   Polecił im wyjechać do Warszawy. Łączniczka ułatwiła tym żołnierzom przyjazd do Warszawy. Zostali prawdopodobnie zakwaterowani przy ul. Świerczewskiego, a stamtąd przewiezieni do więzienia na Mokotowie. „Marian" był aresztowany na terenie NRD i przewieziony został również do Mokotowa. Kazimierz Kamieński, „Huzar", został aresztowany 28 października 1952 r. przy kościele kalwińskim na ul. Świerczewskiego, gdzie miał spotkać się ze Stefanem Sieńko.
   Aresztowali go UB-owcy w mundurach kolejowych. Ja 27 października 1952 r. otrzymałem w nocy polecenie od Stefana Sieńko wyjechania do Jeleniej Góry. Zostałem aresztowany w pociągu pod Łowiczem. Towarzyszył mi pułkownik polski, skoczek z Francji (z 1951 r.). W chwili mego aresztowania pułkownik zastrzelił się. Nazwiska jego nie znam. 20 kwietnia 1953 r. zostałem skazany wyrokiem Sądu Rejonowego dla m. Warszawa na karę śmierci. 20 czerwca 1953 r. Sąd Rejonowy zmienił mi wyrok na karę dożywotniego więzienia. Przez 4 lata siedziałem w skrzydle „C" we Wronkach pod Poznaniem. Następnie na wniosek do Sądu Najwyższego, wyrok zmieniono mi na 10 lat więzienia. W 1957 roku na mocy amnestii zostałem zwolniony.
   Kpt. Aleksander Gruba ps. „Baca" z Błazowa k. Rzeszowa 19 kwietnia 1953 r. wyrokiem Sądu Rejonowego w Warszawie został skazany na karę śmierci - przebywał ze mną w celi skazanych na Mokotowie (cela nr 24). Jaki był ostateczny wyrok, nie wiem. Kazimierz Kamieński „Huzar" został skazany przez Sąd Rejonowy (wojskowy) w Łapach na karę śmierci. Wyrok prawdopodobnie został wykonany w więzieniu w Białymstoku.
   Nie sposób nie wspomnieć o Fałkowskim posiadającym zakład fotograficzny przy ul. Nowy Świat, współpracowniku Stefana Sieńko i Kowalskiego. Także nie można nie wspomnieć, że Stefan Sieńko współdziałał z Rządem Polskim w Londynie, z Catem - Mackiewiczem, ale również pracował w Ministerstwie Urzędu Bezpieczeństwa przy ul. Koszykowej w Warszawie. Ustaliłem, że Sieńko za czasów pierwszej komendy „Wolność i Niepodległość” zniszczył komendanta gen. Okulickiego, Rzepeckiego. I tak zdradził pięć komend „Wolność i Niepodległość" (WiN). Edward Wasilewski dowódca AK, zdolny oficer w czasie okupacji - w 1945 r. uwolnił więzionych Polaków w obozie w Rembertowie koło Warszawy, w 1947 r. był aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa w Warszawie (ul. Koszykowa). Wtedy tam podjął współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa i współdziałał z Sieńko i Kowalskim. Janusz Terlikowski, student Akademii Medycznej w Gdańsku był aresztowany za działanie w organizacji WiN. Został zwolniony z więzienia, aby podjąć współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa w gronie współpracowników Sieńko, Kowalskiego i Wasilewskiego.
   Terlikowski jest lekarzem, mieszka w Sulejówku koło Warszawy. Pragnę oświadczyć, że w toku swego pobytu w celi skazanych na śmierć spotkałem wielu oficerów AK i WiN. Byli tam: pułkownik Blok, płk Malinowski, por. Zalewski ps. ,,Zenon”, student Terlikowski i jego ojciec, lekarz z lubelskiego i wielu innych, których nazwisk nie pamiętam - wiem, że byli ofiarami Stefana Sieńko i Kowalskiego, Wasilewskiego i Terlikowskiego...
   Moja współpraca z Kazimierzem Kamieńskim od wielu lat była kontynuowana w czasie okupacji, jak i po 1945 roku. Znałem i osobiście ojca Janusza Terlikowskiego. Także „Huzar" znał Edwarda Wasilewskiego - w czasie okupacji spotykał się z nim na terenie woj. białostockiego. Oświadczam, że jestem jedynym żyjącym świadkiem haniebnego czynu zdradzenia Kazimierza Kamieńskiego ps. „Huzar".
   To co wyżej opisałem niechaj będzie "Testamentem" dla historii bohaterskich dziejów tego Wielkiego Polaka. Jestem w podeszłym wieku, złożony chorobą serca. Miałem zawał, przekazuję te wiadomości i proszę przechować i przekazać dla przyszłości Polakom, Tego pragnę i pragnąłem.

29.01.1960 roku. - Jan Warpechowski - Białystok


Najprawdopodobniej Janusz Terlikowki ps. "Rytel".

Od lewej: Janusz Terlikowski "Rytel" i ps. "Baka".