Pod rozkazami majora „Łupaszki" - w szeregach 5 Brygady Wileńskiej AK
Dodane przez cc_admin dnia Wrzesień 06 2006 17:24:50
   Garstka rozbitków ocalałych z „kotła" sowieckiej obławy dołączyła do tej części oddziału „Konusa", która nie uczestniczyła w wypadzie na Narew i w niefortunnej walce na polach Podborowisk (Danuta Siedzikówna znajdowała się właśnie w tej drugiej, mającej więcej szczęścia grupie podkomednych ppor. Wołoncieja). Nad połączonym ponownie oddziałem, liczącym około 25-30 żołnierzy, komendę objął plut. Stanisław Aleksandrowicz noszący charakterystyczny pseudonim „Brońpolski". Dowódca ośrodka Hajnówka - Białowieża, plut. Tadeusz Siedlecki „Ryś", uznał, iż pozbawiony dowódcy i mocno osłabiony oddział, nie będzie w stanie samodzielnie wykonywać powierzonych zadań. Wydał więc grupie „Brońpolskiego" rozkaz dołączenia do 5 Brygady Wileńskiej. Z Puszczy Białowieskiej doprowadził ją na koncentrację w Sypniach kurier majora „Łupaszki" - wachm. Wacław Beynar „Orszak". Plut. „Ryś" udał się wraz z oddziałem i osobiście przekazał go w dniu 1 VII 1945 r. majorowi „Łupaszce".

Drużyna plut. Stanisława Aleksandrowicza "Brońpolskiego"
w szeregach 5 Brygady Wileńskiej AK. 1945 r.

   Dowódca 5 Brygady Wileńskiej, nie mając pewności czy jego nowi białowiescy podkomendni sprostają wysokim wymaganiom jakie stawiał swym żołnierzom, zamierzał początkowo rozrzucić ich pojedynczo po szwadronach. Jednak na ich gorącą prośbę zdecydował się na podzielenie ich na dwie grupy i włączenie w zwartych pododdziałach - drużynach - do 1 i 4 szwadronu. Część z nich, wraz z plut. „Brońpolskim", została wcielona do cieszącego się największą bojową sławą 1 szwadronu por. „Zygmunta" i przeszła wraz z nim dalszy chlubny szlak bojowy, uczestnicząc latem 1945 r. w bojach pod Sikorami, Zalesiem i w Miodusach Pokrzywnych. Okazali się bardzo dobrymi, zdyscyplinowanymi i bojowymi żołnierzami.
   Danutę Siedzikównę „Inkę" przydzielono do 4 szwadronu, dowodzonego przez por. Mariana Plucińskiego „Mścisława", doświadczonego żołnierza jeszcze z partyzantki przeciw Niemcom na Wileńszczyźnie. Ponieważ jednostka ta często stanowiła osobistą ochronę majora „Łupaszki", siłą rzeczy miała mniej okazji do podejmowania akcji przeciw komunistycznym siłom bezpieczeństwa. Niemniej i 4 szwadron latem 1945 r. odnotował na swym koncie kilka starć z bolszewikami. Zapewne uczestniczyła w nich także sanitariuszka „Inka", niosąc pomoc medyczną swym kolegom. Między innymi należy wymienić tu zwycięskie starcie z oddziałem sowieckim na skraju lasów rudzkich. Na licznych zachowanych zdjęciach żołnierzy 5 Brygady Wileńskiej z lata 1945 r. widać także i sanitariuszkę „Inkę", ubraną na sposób półwojskowy, z opaską Czerwonego Krzyża na lewym przedramieniu. Można od razu zorientować się, że czuje się w tym zespole ludzkim bardzo dobrze. Tak też zapamiętali ją towarzysze broni.

Por. Marian Pluciński "Mścisław". Podlasie, 1945 r.

   Jednak sytuacja militarna i polityczna polskiego podziemia niepodległościowego, pomimo odnoszonych taktycznych sukcesów i szerokiego zakresu ruchu zbrojnego, stawała się coraz bardziej niekorzystna. Stało się w pełni widoczne, że bezduszna, cyniczna postawa dotychczasowych sojuszników Polski oddawała nasz kraj w ręce Stalina. Rząd na emigracji i przywódcy poakowskiego podziemia w kraju skłaniali się ku poglądowi, że dalsza walka zbrojna przysparzać będzie jedynie kolejnych ofiar. Zapadły decyzje o zmianie form działalności. Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj (DSZ), odpowiednik rozwiązanej Komendy Głównej AK, wydała rozkaz do akcji „rozładowania lasów" i zakończenia wojskowych form działalności. Z początkiem sierpnia 1945 r. DSZ ogłosiła samorozwiązanie (miesiąc wcześniej komunikat o rozwiązaniu się opublikowała cywilna władza Polski Podziemnej - Delegatura Rządu na Kraj). W zaistniałej sytuacji komendanci poakowskich okręgów uznających zwierzchność DSZ podejmowali decyzje zmierzające do ograniczenia wojskowych form działań, a zwłaszcza do rozwiązania istniejących jeszcze oddziałów partyzanckich. Decyzje takie podjęte zostały także w Białostockim Okręgu AK-AKO.

Grupa żołnierzy 4 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK.
Pierwsza z lewej "Inka".

   We wrześniu 1945 r., na kolejnej koncentracji w gajówce Stoczek koło Poświętnego (pow. Wysokie Mazowieckie), mjr „Łupaszka" poinformował podkomendnych o poleceniu Komendy Okręgu, nakazującym demobilizację 5 Brygady Wileńskiej. Proces rozformowywania jej pododdziałów, odbywający się w trudnych warunkach, ciągnął się przez kilka tygodni.
   Rozformowywanie szwadronu por. „Mścisława" zakończyło się dopiero w październiku 1945 r., gdyż dowódca ten nie chciał wypuszczać ludzi „z lasu" bez zapewnienia im fałszywych dokumentów, cywilnych ubrań, zapomogi pieniężnej na pierwsze dni cywilnego życia czy też konspiracyjnych kwater - tzw. „melin". Można dodać, że por. „Mścisław" został w 1946 r. aresztowany przez UB i po śledztwie, w którym zachował bardzo dzielną postawę, skazany na karę śmierci i zamordowany przez komunistów.
   Wśród zdemobilizowanych żołnierzy 4 szwadronu 5 Brygady znalazła się i Danuta Siedzikówna „Inka". Wyjechała do Olsztyna, gdzie stary znajomy jej rodziny, Stefan Obuchowicz, wystarał się o dokumenty dla dziewczyny - na nazwisko Danuty Obuchowicz. Załatwił jej także pracę urzędniczki w leśnictwie Miłomłyn (pow. Ostróda).

Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski