Próba bilansu
Dodane przez cc_admin dnia Sierpień 23 2006 07:52:35
   Ta prawie całkiem zapomniana walka, prowadzona przez żołnierzy AK-WiN, NSZ i NZW trwała bardzo długo, ciągnąc się jeszcze w latach pięćdziesiątych. Nie jesteśmy jeszcze dziś w stanie sporządzić jej bilansu. W okresie PRL oficjalni historycy rządowi manipulowali danymi, zaniżając je lub zawyżając według aktualnych zamówień swych partyjnych zleceniodawców. Obecnie ocenia się szacunkowo, że na mocy wyroków Wojskowych Sądów Rejonowych skazano na śmierć ponad 5000 osób, w większości uczestników podziemia niepodległościowego, przeszło 21000 zmarło w więzieniach i obozach, nieustalona do dziś liczba zginęła w walce z bronią w ręku, ponad ćwierć miliona osób zostało uwięzionych z powodów politycznych. Dane te nie są pełne - nie uwzględniają osób skazanych na karę śmierci przez komunistyczne sądy cywilne, osób zamordowanych w śledztwach prowadzonych przez UB, ofiar pacyfikacji oraz działań partyjnych szwadronów śmierci oraz grup pozorowanych UB i KBW. Z pewnością liczba ofiar tego rodzaju jest bardzo wysoka. Strona komunistyczna w różnych okresach przyznawała się do 10000 - 30000 zabitych, wliczając w to zarówno formacje mundurowe (UB, MO, ORMO, KBW, LWP), jak i osoby cywilne - agentów bezpieki, działaczy komunistycznych i osoby z różnych względów zaangażowane w instalowanie „czerwonego raju" w Polsce. Do tego trzeba dodać kilka tysięcy funkcjonariuszy i żołnierzy NKWD poległych podczas działań przeciwko podziemiu niepodległościowemu. Straty związane z instalowaniem systemu komunistycznego w Polsce były doprawdy ogromne. Przeciw wyniszczonemu pięcioletnią wojną społeczeństwu i wykrwawionemu podziemiu niepodległościowemu, rzucona została machina państwowa zagarnięta przez działających z sowieckiego mandatu „polskich" komunistów, co więcej - wsparta przez dywizje Wojsk Wewnętrznych NKWD. Walka ta, wobec jałtańskiej zdrady Aliantów, prowadzona była samotnie i przy obojętności „świata zachodniego", świętującego swe zwycięstwo nad hitlerowskimi Niemcami. Niekiedy usiłowano klasyfikować ją jako „wojnę domową", czy też „wojnę po wojnie". Przy takiej klasyfikacji umykała na ogół okoliczność, iż pojęcie „wojny" zakłada choć zmienną, ale porównywalną aktywność i inicjatywę operacyjną obu stron. Tutaj miażdżąca przewaga i inicjatywa była cały czas po stronie władz komunistycznych. Działania podziemia - sprowadzające się w gruncie rzeczy do próby przetrwania i samoobrony, czasem aktywnej - ale jednak samoobrony, pozwalają klasyfikować ten okres jako próbę obrony przed narzuconym z zewnątrz reżimem komunistycznym.
   Większość partyzantów, którzy zginęli w walce z komunistami w latach 1945 - 1957, nie ma własnych grobów. Podobnie stało się z blisko 180 poległymi żołnierzami 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK. Ciała ich zabrali funkcjonariusze UB i NKWD, by po identyfikacji i wykorzystaniu dla celów operacyjnych zakopać w utajnionych miejscach. Tym większym szacunkiem i opieką powinniśmy otaczać te, które istnieją - w Perlejewie, Śledzianowie, Osmoli i Łosicach. Spoczywają w nich ludzie, którzy oddali życie za wolność Polski. Jesteśmy im winni pamięć.

Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski