Przed walką
Dodane przez cc_admin dnia Sierpień 21 2006 05:01:35
   Przed południem 15 sierpnia trzy szwadrony 5 Brygady Wileńskiej i oddział „Młota", chcąc uczcić święto „Cudu nad Wisłą", wkroczyły w zwartej kolumnie do Jabłonny Lackiej, w której właśnie odbywał się odpust.

Żołnierze 1 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK i oddziału "Młota" wkraczający do Jabłonnej Lackiej 15 VIII 1945 r.

Mieszkańcy zgotowali partyzantom serdeczne przyjęcie, na każdym kroku spotykali się z oni objawami życzliwości, kobiety wręczały kwiaty. Żołnierze wzięli udział we mszy świętej, po której ze schodów kościoła przemawiał do zebranej ludności por. „Zygmunt". Następnie kadra Brygady została zaproszona wraz z goszczącym w Jabłonnie duchowieństwem na plebanię, na obiad do ks. prałata Fijałkowskiego. Żołnierze wzięli udział w zabawie zorganizowanej przez mieszkańców. Tańczono i śpiewano. Podczas obiadu do por. „Zygmunta" zgłosiła się delegacja gospodarzy z siatki terenowej AK-AKO z okolic Ostrożan gm. Drohiczyn. Ludzie ci prosili go o pomoc, gdyż na południowych terenach powiatu bielskiego działania pacyfikacyjne podjęła sowiecka ekspedycja karna dowodzona przez majora NKWD Wasilija Gribko. Składała się ona z 4 kompanii strzeleckiej 267 pułku strzeleckiego Wojsk Wewnętrznych NKWD, plutonu 1 pułku piechoty 1 DP LWP i grupy pracowników UBP w Bielsku Podlaskim. Sowieci mieli ze sobą agenta (dezertera z LWP, który przez krótki okres służył w partyzantce, a po rozpoznaniu miejscowych struktur konspiracyjnych wrócił w szeregi sił komunistycznych i służył sowietom zdobytą wiedzą) oraz aresztowanego członka konspiracji, złamanego podczas tortur w śledztwie. Korzystając z ich informacji dokonywali doraźnych represji na wskazanych ludziach z siatki terenowej. Dla „uprawomocnienia" tych działań mieli ze sobą sędziego i prokuratora. Niezależnie od grupy operacyjnej majora Gribko, w rejonie Mielnika operowała w poszukiwaniu „bandy Łupaszki" jednostka złożona z enkawudzistów ze szkoły oficerskiej 62 Dywizji Strzeleckiej NKWD. Ponadto w lecie 1945 r. na teren powiatu bielskiego stale wyjeżdżały grupy operacyjne 267 pułku strzeleckiego WW NKWD, 9 pułku KBW i 1 pułku piechoty 1 DP. Przeczesywały one teren kontrolując dziesiątki wsi, dokonując aresztowań, werbując agenturę, biorąc zakładników i podejmując doraźne działania represyjne. Por. „Zygmunt", nie znając naturalnie tych wszystkich szczegółów, obiecał delegacji, że „zrobi porządek" z oddziałem majora Gribko.
   Nocą 15/16 VIII 1945 r. 1 szwadron wraz z oddziałem „Młota" przeprawił się przez Bug na wysokości Drohiczyna. Całość sił znajdujących się pod komendą por. „Zygmunta" liczyła około 100 żołnierzy. Pojawienie się 1 szwadronu w powiecie bielskim zostało zasygnalizowane przez agenturę dowództwu NKWD w Bielsku Podlaskim. Przeciw por. „Zygmuntowi" wysłano natychmiast dwa bataliony 267 pułku strzeleckiego Wojsk Wewnętrznych NKWD, kompanię 1 pułku piechoty LWP, a także dywizyjną szkołę 62 Dywizji Strzeleckiej NKWD w sile 142 żołnierzy, skierowaną spod Mielnika.

Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski