5 Wileńska Brygada AK na Białostocczyznie. Wiosna - lato 1945.
Dodane przez cc_admin dnia Sierpień 18 2006 12:00:24
   Na cmentarzach Podlasia licznie rozsiane są groby tych, którzy oddali życie za wolność Polski. Odnajdujemy na nich mogiły poległych w powstaniach narodowych, podczas I Wojny Światowej, w wojnie polsko - bolszewickiej lat 1919 - 1920, w wojnie obronnej 1939 roku, podczas okupacji hitlerowskiej w szeregach konspiracji niepodległościowej AK, NOW i NSZ, a także groby tych, którzy stanęli do walki z komunistycznym zniewoleniem po wejściu armii sowieckiej na ziemie polskie w lecie 1944 r. Wśród licznych grobów partyzanckich na cmentarzach Podlasia znajdują się też groby żołnierzy Armii Krajowej, którzy przywędrowali w okresie powojennym z dalekiej Wileńszczyzny, by tutaj kontynuować walkę o niepodległość Polski. Byli to w większości żołnierze 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK, jednostek partyzanckich odtworzonych na Ziemi Białostockiej przez majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę". W lipcu 1944 r. zdołali uniknąć rozbrojenia przez sowietów pod Wilnem i z bronią w ręku przedarli się za Niemen, na teren „Polski Lubelskiej". Z nich to właśnie, działając na rozkaz Komendanta Białostockiego Okręgu AK-AKO, ppłk Mieczysława Liniarskiego „Mścisława", major „Łupaszka" (którego zastępcą został kpt. Lech Leon Beynar „Nowina", znany później jako wybitny historyk Paweł Jasienica) zorganizował w kwietniu 1945 r. lotny oddział partyzancki, noszący nazwę 5 Brygady Wileńskiej. Miał on podjąć działania z zakresu samoobrony, zwalczając UB, KBW, NKWD i ich agenturę. Do wileńskich akowców licznie dołączyli miejscowi ochotnicy, głównie z terenu powiatu Bielsk Podlaski, a także dezerterzy z LWP, którzy nie chcieli w spodziewanym konflikcie pomiędzy Rosją Sowiecką i Zachodem walczyć i ginąć za niesłuszną sprawę. Wkrótce 5 Brygada Wileńska majora „Łupaszki" osiągnęła stan około 300 żołnierzy i stała się najbitniejszą jednostką partyzancką na całej Białostocczyźnie i Podlasiu. Działała podzielona na cztery mniejsze jednostki, które spotykały się tylko podczas większych operacji bojowych lub na zarządzanych mniej więcej raz na miesiąc koncentracjach. Były to: 1 szwadron dowodzony przez por. Zygmunta Błażejewicza „Zygmunta", 2 szwadron dowodzony przez ppor. Romualda Rajsa „Burego" (jesienią 1945 r. przeszedł on do NZW), 1 kompania szturmowa ppor. Jana Mazura „Piasta" i 4 szwadron por. Mariana Plucińskiego „Mścisława". Wiosną i latem 1945 r. wraz z miejscowymi oddziałami poakowskimi (AKO), NSZ i NZW oczyściła z administracji komunistycznej i sił „bezpieczeństwa" znaczne obszary Podlasia. Jednak utrzymanie się w polu oddziałów partyzanckich stawało się coraz trudniejsze. Miejscowe siły komunistyczne, w pierwszych miesiącach 1945 r. całkowicie niezdolne do skutecznego przeciwstawiania się podziemiu niepodległościowemu, trzymały się początkowo wyłącznie dzięki wsparciu Wojsk Wewnętrznych NKWD (zwłaszcza 32 zmotoryzowanego pułku strzeleckiego 7 Zmotoryzowanej Dywizji Strzeleckiej Wojsk Wewnętrznych NKWD w sile około 1.400 żołnierzy kwaterującego w Bielsku Podlaskim, Wysokim Mazowieckiem i Zambrowie oraz pododdziałów pułków wojsk pogranicznych operujących w tych powiatach). W okresie wiosennym zostały wzmocnione przez dalsze jednostki NKWD, KBW i LWP. Przede wszystkim do akcji rzucono tu pododdziały 62 Dywizji Strzeleckiej NKWD (267 i 385 pułki strzeleckie w sile 1.408 i 1.399 żołnierzy). Okresowo na terenie Białostocczyzny operowały jednostki 2, 18, 108 i 217 pułków pogranicznych NKWD. W każdym mieście powiatowym ulokowano co najmniej jeden batalion WW NKWD. Oprócz działających tu wcześniej 11 pułku KBW (z dniem 16 VII 1945 r. został skierowany do Olsztyna) i 18 Samodzielnego Batalionu Strzeleckiego na teren województwa białostockiego w czerwcu 1945 r. wysłano liczący około 1.300 żołnierzy 9 pułk KBW i 1 „praski" pułk piechoty 1 Dywizji Piechoty („Kościuszkowskiej") w sile około 1.600 ludzi. Ta ostatnia jednostka została wsparta częścią 1 pułku artylerii lekkiej (1/1 pal). Do zwalczania podziemia wykorzystywano również wycofywane z Niemiec frontowe jednostki Armii Czerwonej. Północną część województwa pacyfikowały siły sowieckie liczące ponad 40.000 żołnierzy, w tym dwie dywizje piechoty wycofane z Niemiec, (siły te, wspierane przez NKWD, UBP i pododdziały 1 pp 1 DP „Kościuszkowskiej" przeprowadziły w lipcu 1945 r. słynną „obławę" w Puszczy Augustowskiej, w wyniku której aresztowano około 1.600 osób, z których większość „zaginęła" bez śladu). Przez południową część wycofywane były m.in. jednostki 5 Armii Pancernej. Rosjanie stosowali bezwzględne represje w miejscowościach, w których miały miejsce akcje partyzantów, oraz w tych które agentura określała jako „sprzyjające" podziemiu.

Kadra 5 Brygady Wileńskiej AK, sierpień 1945 roku.
Od lewej: Mikołaj Kuroczkin "Leśny", NN, ppor. Lucjan Minkiewicz "Wiktor", por, Marian Pluciński "Mścisław", por. Zygmunt Błażejewicz "Zygmunt", mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", ppor. Władysław Łukasiuk "Młot", ppor. Jan Zaleski "Zaja", ppor. Romuald Rajs "Bury".

   Podczas koncentracji zarządzonej przez majora „Łupaszkę" 1 VIII 1945 r. w lasach rudzkich w rejonie wsi Czaje - Wólka zapadła decyzja o wysłaniu 1 szwadronu na lewy brzeg Bugu w celu rozpoznania możliwości działania w powiecie siedleckim i sokołowskim i dalej w kierunku na Warszawę, aż do Wisły. Pododdział ten został wzmocniony przez miejscową grupę ppor. Władysława Łukasiuka „Młota", która pozostała w polu po demobilizacji oddziału partyzanckiego ppor. „Szumnego" z Obwodu Bielsk Podlaski. Liczono na wykorzystanie jego kontaktów „za Bugiem", gdyż on sam jak i część jego ludzi, pochodzili z tych stron. Grupa „Młota", aczkolwiek podporządkowała się mjr. „Łupaszce", wchodziła w skład 5 Brygady Wileńskiej na zasadach autonomicznych. Wraz z 1 szwadronem na rajd poszedł także zastępca dowódcy Brygady, por./kpt. „Nowina". Wyruszając za Bug por. „Zygmunt" miał pod swą komendą około 100 świetnych żołnierzy. Jego szwadron liczył 80, zaś grupa „Młota" około 20 ludzi. Na uzbrojenie 1 szwadronu składało się m.in. 8 rkm (głównie Diegtariewa) i ponad 50 pistoletów maszynowych, grupa „Młota" dysponowała m.in. 3 LMG, 2 erkaemami Bren i ręcznym granatnikiem przeciwpancernym Piat.
   Po opuszczeniu 3 VIII 1945 r. lasów rudzkich połączone oddziały por. „Zygmunta" i ppor. „Młota" ruszyły na południe, przeprawiając się przez Bug w rejonie wsi Wojtkowice - Glinna. Podczas marszu unikano jakiegokolwiek zetknięcia się z siłami komunistycznymi. Udawało się to przez kilka dni. Było to niełatwe, gdyż Podlasie lewobrzeżne również nasycone było dużymi ilościami sił bezpieczeństwa, NKWD, KBW i LWP. Także tutaj trwała wielka operacja skierowana przeciwko podziemiu niepodległościowemu i wspierającej je ludności cywilnej. Wojsko zachowywało się wobec ludności bardzo brutalnie, zwłaszcza podczas operacji prowadzonych wspólnie z UBP i NKWD. Strzelano do uciekających, zatrzymywano zupełnie przypadkowe osoby, podpalano gospodarstwa osób, u których kwaterowali partyzanci, bito aresztowanych itp. 8 VIII 1945 r., gdy oddziały por. „Zygmunta" i ppor. „Młota" kwaterowały w położonej na pograniczu powiatu sokołowskiego i siedleckiego wsi Węże, ich ubezpieczenia rozbroiły grupę czerwonoarmistów pędzących stado zrabowanego w Niemczech bydła (sowietom zabrano broń i darowano życie). Zdarzenie to, o którym miejscowi konfidenci powiadomili najbliższe garnizony komunistyczne, spowodowało wysłanie z Siedlec grupy operacyjnej wydzielonej z 2 pułku piechoty 1 Dywizji Piechoty LWP. Partyzanci „Zygmunta" i „Młota" zadali jej straszliwą klęskę na leśnej drodze pomiędzy wsiami Sikory i Paczuski (kilkunastu zabitych, ponad 20 rannych i przeszło 70 jeńców; zdobyto działo 45 mm, 2 ckm, kilka rkm i ponad 100 kb i PPSz). Oddziały LWP pchane do boju rozkazami swych sowieckich komendantów uniknęły dalszych krwawych strat, dzięki rozsądnemu porozumieniu, jakie por. „Zygmunt" zawarł z kpt. Tadeuszem Cynkinem, dowódcą batalionu 2 pułku piechoty 1 Dywizji Piechoty LWP, który w zamian za zwolnienie jeńców i zwrot części broni skierował dalszy pościg w niewłaściwym kierunku.

Grupa jeńców z 1 Pułku Piechoty 1 Dywizji Piechoty LWP,
wzięta do niewoli przez partyzantów "Zygmunta" i "Młota"
w walce pod Sikorami 8 VIII 1945 r.
Na pierwszym planie, z lewej, Jerzy Olszewski "Puszcza"
- żołnierz 1 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK

Oddziały „Zygmunta" i „Młota" zdołały odskoczyć od miejsca walki i w lasach nad Bugiem przeczekać największe obławy, do których rzucono kilka tysięcy żołnierzy rosyjskich i berlingowskich (biły się z przeciwnikiem jeszcze raz, w nocy 8/9 VIII 1945 r. pod wsią Zaleś; ranny został wówczas kpt. „Nowina"). W ciągu kilku dni obławy „przewaliły" się przez powiat sokołowski i węgrowski.

Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski