Młodość Władysława Łukasiuka
Dodane przez cc_admin dnia Lipiec 18 2006 08:55:34
Młodość Władysława Łukasiuka

   Władysław Łukasiuk, znany jako „Młot" - najsłynniejszy partyzant Podlasia, urodził się 16 II 1906 r. we wsi Tokary pow. Siedlce w niezamożnej rodzinie chłopskiej, jako najstarszy z czworga dzieci Marcina i Marianny (z domu Swentkowskiej).

Akt urodzenia Władysława Łukasiuka. Dokument pisany cyrylicą. Tekst w tłumaczeniu:
Akt urodzenia nr 25/1906 Władysława Łukasiuka. Działo się we wsi Ruskowie 12/25 lutego 1906 roku o godzinie pierwszej po południu.
Przybył osobiście Marcin Łukasiuk włościanin rolnik mieszkający we wsi Tokary lat 27 żyjący w obecności Jana Boruty rolnika a także Stanisława Pawłowskiego młynarza lat 35 z urodzenia obaj włościanie mieszkający we wsi Tokary i pokazali nam młodzieńca płci męskiej, oświadczając, że on urodził się we wsi Tokary 3/16 lutego roku bieżącego o godzinie jedenastej rano z prawowitej jego żony Marianny urodzonej Swentkowskiej 24 lat żyjącą. Młodzieńcowi temu na chrzcie świętym dokonanym dnia dzisiejszego przez księdza niżej podpisanego dano imię Władysław a chrzestnymi jego byli wyżej wspomniany Jan Boruta i Paulina Boruta. Akt ten stawającym i świadkom został przeczytany a że są niepiśmienni niżej tylko podpisał Administrator Ruskowskiej Parafii utrzymujący Księgi Stanu Cywilnego. \podpis księdza nieczytelny\


Mimo, iż jego rodzice byli ludźmi prostymi, zadbali o wykształcenie pierworodnego syna. Ponoć zamierzali kształcić go na księdza, jednak dość szybko okazało się, że nie miał szczególnego powołania w tym kierunku. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Tokarach uczył się w gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego w Drohiczynie, a po krótkiej przerwie w 1923 r., spowodowanej trudną sytuacją rodzinną, ponownie podjął naukę w prywatnym gimnazjum w Sokołowie Podlaskim, kończąc 6 klas gimnazjum (co, jak na możliwości niezamożnej wiejskiej rodziny, było osiągnięciem bardzo wysokim). Po zakończeniu edukacji pracował jako pisarz - buchalter w tartaku w Korczewie pow. Siedlce. Nie uchylał się również od pracy społecznej i około 1927 r. został prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w swej rodzinnej wsi.
   W 1929 r. Władysław Łukasiuk został powołany do wojska. Służbę odbywał w 3 pułku strzelców konnych w Wołkowysku. Wykształcenie połączone z wrodzoną inteligencją, dobra kondycja fizyczna i predyspozycje psychiczne stwarzały mu możliwość zawodowej podoficerskiej kariery wojskowej, bardzo atrakcyjnej dla młodego chłopaka ze wsi. Niestety, podczas ujeżdżania konia na placu koszarowym uległ wypadkowi. Został zrzucony z siodła i upadł niefortunnie na oś wozu taborowego, doznając poważnych obrażeń głowy i złamania w kolanie lewej nogi. Przeszedł długotrwałą kurację w szpitalu wojskowym w Grodnie. Po powrocie do zdrowia wyszedł z wojska w 1933 r. w stopniu plutonowego. Następstwem wypadku było jednak trwałe kalectwo - lewa noga na zawsze pozostała sztywna. Dla człowieka żyjącego na wsi i prowadzącego gospodarkę było to wielkie utrudnienie.
   Życie toczyło się jednak dalej. Władysław Łukasiuk po zawarciu związku małżeńskiego z Jadwigą Oksiutówną osiedlił się w Mężeninie nad Bugiem (gm. Sarnaki pow. Siedlce), skąd pochodziła jego żona. Miał z nią troje dzieci: synów Zbigniewa i Andrzeja (urodzonych w 1937 i 1939 r.) oraz córkę Martę (urodzoną w 1942 r.). Do wybuchu wojny pełnił funkcję zastępcy wójta gminy Sarnaki. Utrzymywał się z prowadzenia wiejskiego sklepiku, w którym miał prawo prowadzenia wyszynku, czyli sprzedaży alkoholu połączonej z możliwością konsumpcji na miejscu. Starostwo siedleckie wydzierżawiło mu także dwa odcinki rzeki Bug. Każdy, kto chciał tu łowić ryby lub uprawiać sporty wodne musiał uzyskać zgodę Władysława Łukasiuka i uiścić stosowną opłatę. Trzeba dodać, że sam nasz bohater był zapalonym wędkarzem i wiele czasu spędzał nad Bugiem.
   Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że otrzymanie koncesji na sklep ze sprzedażą alkoholu oraz dzierżawa odcinków Bugu wiązały się z pracą Władysława Łukasiuka na rzecz wywiadu. Niektórzy towarzysze broni z powojennej partyzantki oceniali na podstawie prowadzonych z nim rozmów, że pracował dla wywiadu wojskowego. Natomiast jeden z badaczy historii Podlasia, Janusz W. Nowosielski podaje, że: "starostwo siedleckie złożyło Łukasiukowi, człowiekowi o sprawdzonej w wojsku lojalności, propozycję pracy w wywiadzie na swoim terenie". Według tej wersji byłby zatem raczej wywiadowcą policyjnym, a nie wojskowym. Ponieważ brak jest jakichkolwiek dokumentów dotyczących tej sprawy, pozostaje ona otwarta. Praca wywiadowcza Władysława Łukasiuka miała się wiązać z rozpracowywaniem środowisk lewicowych - komunizujqcych, podatnych na wpływy wywiadu sowieckiego. W tym okresie dwór w Mężeninie został zakupiony przez Zakon Wszechświatowego Zjednoczonego Wolnomularstwa "Le Droit Humain" oraz Polskie Towarzystwo Teozoficzne, występujących pod oficjalnym szyldem "Spółdzielni dla prowadzenia kolonii letnich". We dworze odbywały się rytualne zebrania wolnomularskie (masońskie). Co roku w czerwcu organizowane były w Mężeninie zjazdy dla "braci" wyższych stopni wtajemniczenia. Nasuwa się tu refleksja, że wolnomularstwo, niezależnie od głoszonych -pozornie humanitarnych i wzniosłych haseł - na przestrzeni dziejów nigdy nic dobrego dla Polski nie zrobiło, wręcz przeciwnie, zawsze stawało się instrumentem działania dla wrogów państwa polskiego i wiary katolickiej. Tak było również i w dwudziestoleciu międzywojennym. W mężenińskim dworze masońscy gospodarze udzielali gościny działaczom komunistycznym pracującym na szkodę niepodległego państwa polskiego (np. przebywał tu po wyjściu z więzienia członek KPP Włodzimierz Sokorski). Częstym gościem bywała w Mężeninie komunistyczna działaczka Wanda Wasilewska, która tak złowrogo zapisała się w historii Polski. Niektóre relacje wskazują, że właśnie rozpracowywanie Wasilewskiej było jednym z głównych zadań Władysława Łukasiuka. Jakkolwiek by nie było, znał się bardzo dobrze z Wasilewską, która była amatorkq sportów wodnych. Spędzał z nią wiele czasu na Bugu. Także wiejski sklepik z wyszynkiem alkoholu, w którym skupiało się życie towarzyskie gości mężenińskiego dworu, był doskonałym miejscem do zdobywania różnorodnych informacji.

Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski