Śliwowo - w szczerym polu czarny krzyż...


   62 lata temu, 30. kwietnia 1946 r., żołnierze III Brygady Wileńskiej - Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, pod dowództwem kapitana Romualda Reissa, pseudonim Bury oraz VI Brygady Wileńskiej Wolność i Niepodległość, pod dowództwem podporucznika Lucjana Minkiewicza, zostali zaatakowani przez przeważające siły UB i NKWD. W nierównej walce zginęło 18. żołnierzy - partyzantów, a 17 rannych i wziętych do niewoli, zostało bez sądu zamordowanych w więzieniu w Białymstoku, przez stalinowskich oprawców.(...)
   Ubowcy wraz z NKWD od kilku dni podążali w ślad za partyzantami, ale nie atakowali ich, ponieważ szukali dogodnej sytuacji do podjęcia walki. Jedna z mieszkanek Śliwowa z którą rozmawiałem, zamieszkiwała wówczas w Garbowie, jako 9.-letnia dziewczynka widziała w tym czasie dużo żołnierzy pieszych i konnych oraz wozy, przechodzące przez wieś, w stronę lasu. W niedługim czasie przez wieś przejeżdżało wiele samochodów z żołnierzami, a za nimi duże samochody sanitarne, oznaczone czerwonymi krzyżami. Należy sądzić, że na polach Śliwowa udział w walce brała tylko część oddziału głównego, jako tylne ubezpieczenie, a siły główne oddziału przemaszerowały dalej.
   Zmasowany, nagły i niespodziewany atak spowodował wyparcie partyzantów na otwartą przestrzeń, otoczenie z trzech stron. Zginęli... W sumie poległo, rannych, wszystkich i do niewoli wziętych - trzydziestu pięciu partyzantów. Ciała poległych zawieziono na cmentarz w Rutkach i złożono w grobie obok żołnierzy 2. Pułku Ułanów Grochowskich, poległych w obronie Rutek 10 września 1939 r.
   Młodzi chłopcy z Wileńszczyzny, Nowogródka, Grodna, polegli na polach Śliwowa, a krew ich uświęciła tą ziemię. Doczekali się po 62. latach tego czarnego krzyża i tablicy pamiątkowej, jako trwałego świadectwa poświęcenia i ofiary, złożonej na Ołtarzu Ojczyzny.
Niech Pan Bóg i Matka Boska Ostrobramska, której ryngraf nosili na piersiach, będą dla nich łaskawi. Cześć Ich Pamięci!

   Jednocześnie chciałbym jeszcze dodać, że myśl pobudowania tego pomnika - tutaj - gnębiła mnie od wielu lat. Tylu chłopców zginęło. Na tych polach. Ale to pole nie zostało uświęcone żadnym, nawet mizernym krzyżem, chociaż dla pamięci, że tutaj zginęli Polacy. (...) A poza tym jeszcze: - w rozmowie z tutejszymi mieszkańcami, szczególnie z młodzieżą, pytałem się o tą historię. Żaden nie potrafił mi powiedzieć, co tu się stało. A tak! Byli... Ale co talej - to nie wiedzą.
To świadczy - naprawdę, bardzo boleśnie o tym, że nasze młode pokolenie nie zna historii. Ale... może nie wińmy ich, bo i ci którzy uczyli ich, nie potrafili wpoić w nich tych idei miłości do Ojczyzny...
   Dlatego też postanowiłem tutaj - ku pamięci tych poległych - ten pomnik pobudować. Dlaczego? Dlatego - proszę państwa, że właśnie ja, tak samo jak ci chłopcy, na Czerwonym Borze byłem. Zginęło nas 73. Otoczeni ze wszystkich stron przez Niemców. Strzelali do nas, jak do kaczek. Widziałem chłopców leżących, rannych. Nie było komu ich zebrać. Dlatego też poprostu poprzez współczucie i poprzez to, że to samo mogło mnie spotkać tam, jak tutaj tych chłopców... I dlatego też ten pomnik powstał.
   Mam nadzieję, że będzie szanowany przez tutejsze społeczeństwo, że nikt nie zbeszcześci jego, aczkolwiek mamy takie doniesienia, że i pomniki i na cmentarzach, a nawet i poza nimi, są często beszczeszczone...
   To świadczy o tym, że w naszym społeczeństwie są tzw. "siły wrogie", którym nie podoba się to, że mówimy o Ojczyźnie, że Ją kochamy. Bo dla nich ojczyzna to jest świat, to jest tzw. "lumpenproletariat", to znaczy proletariat taki światowy. Oni chcą być jak najszybciej w wolnej, tej Europie, chcą robić majątki kosztem innych, chcą do końca zniszczyć naszą Ojczyznę...
   Wiemy, co się teraz dzieje. Jakież to straszne zarządzenia tego rządu. 740 zakładów mają być w ciągu krótkiego czasu sprywatyzowane. A przecież wiemy, jak przeprowadzali tą prywatyzację. Sprzedawali, "nabijali kabzę" i ubożyli naszą Ojczyznę. Majątek naszych ojców i braci i sióstr, którzy ciężko na to pracowali przez... - i po tych pięciu latach tej wojny, która nas tak zgnębiła...
   Stąd też, miło mi - że trochę Was się tutaj zebrało - że uczciło tą ideę. I mam nadzieję, że młodzież, która będzie tędy przechodziła - spojrzy na ten pomnik, przeczyta to i zastanowi się, co tutaj było.
Owszem, była myśl pobudowania tego pomnika przy kaplicy. Ale... dlatego nie zgodziłem się że wiem, że powinien pomnik być tam, gdzie ci żołnierze oddali swoją krew. A tutaj, na tej przestrzeni, tam, od tamtego lasu, tutaj przez te pola, otoczeni z tamtej strony i z tej strony - strzelali do tych chłopaków - prawda - bezlitośnie.
   Dlatego też, niech ten pomnik przypomni te chwile, niech pomyślą o Ojczyźnie, która była zdobywana krwią naszych - ich kolegów nawet, prawda - bo to byli chłopcy 18 - 20 lat; krwią naszych ojców, którzy walczyli o tą biedną naszą Ojczyznę.
I niechaj... - kochają Ją... Kochają Ją jak Matkę...
Dziękuję bardzo! Już nie będę zabierał głosu...

Aleksander Staniszewski







cc_admin dnia czerwiec 05 2008 05:06:05 | 12 komentarzy | Drukuj

Komentarze

#1 | Jimsonweed dnia czerwiec 06 2008 08:17:46
Ech ten Bury... Chyba jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego podziemia. Z całym szacunkiem dla jego osoby, ale w 100% zgadzam się z końcowymi ustaleniami śledztwa IPN:
" Nie kwestionując idei walki o niepodległość Polski prowadzonej przez organizacje sprzeciwiające się narzuconej władzy, do których należy zaliczyć Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, należy stanowczo stwierdzić, iż zabójstwa furmanów (30 stycznia 1946 r. w lesie koło wsi Puchały Stare - dop. Jimsonweed) i pacyfikacje wsi w styczniu - lutym 1946 r. (2 lutego oddział " Burego" spalił wsie Zanie i Szpaki - dop. Jimsonweed) nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa."
#2 | cc_admin dnia czerwiec 06 2008 08:46:00
O! Widzisz! I to jest temat do dociekań i dyskusji (o którym nasi historycy nawet nie śnili)... - a nie pieprzenie o jakichś współczesnych radach, nieprawnych uchwałach, złodziejach, itp. Nooo, trochę żartowałem. Jednak jedno wiąże się z drugim i tak. Czy chcemy tego, czy nie - współczesność przeplata się z przeszłością...
Dałeś dobrą kontrę...
Niejedna mogiła jest i pewnie na wieki pozostanie owiana tajemnicą, której nigdy nie zgłębimy. Starsi niestety umierają, nie do każdego zdołamy dotrzeć - a nie każdy młodszy już potrafi wskazać gdzie leżą (jak np. 17. czy 18. letni przymusowy furman z Bielska Podlaskiego, zastrzelony pod Kuczynem i zatopiony w Nurcu razem z furmanką i żołnierzami NKWD)...
#3 | cc_admin dnia czerwiec 06 2008 09:29:27
...ale jak już się posłużyłeś cytatem ze strony, trzeba go było podać w linku - a nie wybiórczo, bo (z tej samej strony- wcześniej)-
" ... 20 września 1945 r., zaledwie cztery dni po oficjalnym powitaniu II szwadronu w szeregach NZW, mjr " Kotwicz" wydał kpt. " Buremu" rozkaz, który mówił między innnymi: "[...] wskutek 1. agresywnego stosunku PPR [...], 2. załamania się elementów konspiracyjnych na terenie 8. kompanii na skutek silnego obsadzenia terenów tej kompanii przez wywiad wrogi [...]" oddział PAS ma przeprowadzić pacyfikację terenów południowo-wschodnich powiatu bielskiego. Akcja miała być wymierzona nie tylko w siatkę agenturalną resortu bezpieczeństwa, powinna mieć również charakter "odwetu na wrogiej ludności do sprawy konspiracyjnej".
Po 1944 tereny powiatu Bielsk Podlaski uważane były przez organizacje konspiracyjne za niebezpieczne dla partyzantki niepodległościowej ze względu na liczniejszą niż gdzie indziej agenturę NKWD i UB, składającą się w znacznej części z osób narodowości białoruskiej, najczęściej również byłych członków Komunistycznej Partii Polski (KPP) i Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi (KPZB ). Organizacje konspiracyjne zwalczały ją z całą bezwzględnością. Za współpracę z NKWD czy UB groziła kara śmierci. Wcześniej, w 1939 ujawniły się na tych terenach uzbrojone oddziały, które mordowały polskich żołnierzy oraz cywilów. Po wkroczeniu Armii Czerwonej rabowano polskie majątki, mordowano ich właścicieli, organizowano struktury partii komunistycznej, nawiązywano współpracę z NKWD i milicją w akcji zwalczania polskiego podziemia w latach 1939-1941 oraz udział w sporządzaniu list do wywózek na Syberię. Komitet Powiatowy PPR w Bielsku w 1945 był liczebnie najsilniejszy w województwie - z około 300 członków niemal wszyscy byli Białorusinami.
Rozkaz z 20 września 1945 dla oddziału kpt. Rajsa wkrótce zawieszono, z powodu szczupłości sił. Pod koniec roku oddział był już na tyle liczny, ze mógł przystąpić do działań.
28 stycznia 1946 żołnierze kpt. Rajsa dotarli do wsi Łozice, gdzie postanowili odpocząć. Natknęli się tam na grupę około 40 furmanów ze wsi Orla, którzy jechali do Puszczy Białowieskiej po drewno. Po selekcji, uwalniono chłopów z najgorszymi zaprzęgami. Pozostali pełnić mieli rolę transportu oddziału. Przestraszeni chłopi nie protestowali, gdy pod eskortą nakazano im wyruszyć w kierunku Hajnówki. W drodze " Bury" uwolnił wszystkich furmanów narodowości polskiej. W Hajnówce żołnierze " Burego" złapali i rozbroili milicjanta oraz trzynastu oficerów Armii Czerwonej (w tym 1 podpułkownik), dwaj żołnierze radzieccy zostali zabici a dwaj ranni. Oddział szybko opuścił Hajnówkę i skierował się w okolice Bielska Podlaskiego. Następnego dnia zaatakowane zostały wsie Zaleszany i Wólka Wygonowska, gdzie rozstrzelano 16 osób. 30 stycznia 1946 r. w lesie koło wsi Puchały Stare rozstrzelano 30 furmanów. W dniu 2 lutego oddział " Burego" spalił wsie Zanie, zabijając 24 osoby, i Szpaki (9 osób ). Według niektórych opinii czystki etniczne Bury przeprowadzał za cichą zgodą lokalnych władz PPR, które liczyły na skutek w postaci masowego exodusu Białorusinów"...

"W 1995 Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok śmierci na Romualda Rajsa, uzasadniając, że "walczył o niepodległy byt państwa polskiego" a wydając rozkazy dotyczące m. in. pacyfikacji białoruskich wsi, działał w sytuacji stanu wyższej konieczności, zmuszającego do podejmowania działań nie zawsze jednoznacznych etycznie.

źródło: Wikipedia - http://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Rajs
#4 | stachosz dnia czerwiec 06 2008 10:26:13
Należy pamiętać, że zgłosił się do LWP pod fałszywym nazwiskiem Jerzy Góral. Od stycznia 1945 dowodził plutonem w batalionie Ochrony Lasów Państwowych w Hajnówce. Romuald Rajs na rozkaz "Łupaszki" zdezerterował z "ludowego" wojska z 29 żołnierzami. Należy sadzić, że był dokładnie zorientowany w sytuacji i wiedział, kto na kogo donosił i kto, z kim współpracował.
#5 | Jimsonweed dnia czerwiec 06 2008 10:39:23
Cytat podałem z rozmysłem - po pierwsze dlatego, aby nie zaśmiecać forum długością komentarza, po drugie dlatego, aby każdy zainteresowany mógł się troszkę wysilić, poszukać, poczytać, bo nauka w którą włożyło się trochę wysiłku lepiej do głowy wchodzi. Zawsze lepiej samemu wyrobić sobie osąd a nie korzystać z "oceny podanej na złotej tacy". Może mogłem dodać, że Zanie i Szpaki były w większości zamieszkane przez ludność - jak to się teraz mówi - białoruską (chociaż z moich dociekań wynikałoby, że tzw. Poleszucy to raczej potomkowie ludów ukraińskich - najprostszy przykład o tym świadczący to mówienie na "polskim" Podlasiu na prawosławnych "chachły" ale to inny temat), przez co moja opinia byłaby może bardziej czytelna. Nie zmieniłoby to faktu, że akurat Rajsa uważam za dość dwuznaczną postać, która w pewnym okresie swojej działalności otarła się o zbrodnie ludobójstwa i to wg. niektórych źródeł wcale niekoniecznie było to związane z walką niepodległościową.
Swoją drogą o przypadku tego wozaka koło Kuczyna nie słyszałem, ale to dlatego, że ja w Ciechanowiec jestem, że tak powiem "wżeniony" (z resztą Szanowny Admin miał okazję być na moim weselu że tak powiem "zawodowo".:))) ) i z miłą chęcią bym się coś więcej o tej sprawie dowiedział. A historią tego regionu interesuję się dlatego, że moja matka z tych okolic (a dokładnie 3 rzuty kamieniem od Zań) pochodzi.
Pozdrawiam serdecznie!
Jimsonweed - w połowie Podlasiak, w 1/4 Puławiak, a w ostatniej 1/4 "Mazur z dalekich rubieży Ukrainy".usmiech))
P.S. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet po tylu latach ciężko było mi wyciągnąć od mieszkańców wsi Czaje informację o miejscu śmierci kpt. Łukasiuka, że nie wspomnę o niechęci mieszkańców Starych Puchał do wskazania pomnika poświęconego wozakom.
#6 | cc_admin dnia czerwiec 06 2008 12:04:21
No właśnie... - aaale zaczepiłeś...oczko
Okazuje się jednak w końcu, że nasz świat i tak jest małyusmiech
Ja - pierwszy (i jak na razie ostatni!) raz w życiu, jako kilkuletni chłopiec - widziałem tragiczną śmierć człowieka (zabójstwo) - na weselu w Żebrach... - dawne lata 60. Mam nadzieję, że tego więcej nie zobaczę...
Zapewne nigdy do końca nie uda się naświetlić pewnych spraw - bo już dzisiaj jest to prawie niemożliwe. Niechęć ludzi w Czajach, czy gdzie indziej, jest normalną reakcją na to, co się kiedyś działo. Trzeba do tych tematów podchodzić z cierpliwością, szacunkiem i słuchać, słuchać, wybierać, słuchać, wybierać, słuchać... - i nawet potem ciężko jest mieć wyrobione jednoznaczne i ostateczne zdanie...
Jednak dla przyszłych pokoleń czasami warto coś zrobić - nawet małą rzecz...
#7 | dodo dnia czerwiec 07 2008 18:41:42
Admin to ile lat miales w latach 60 chyba zero?:d
#8 | NYRanger dnia czerwiec 07 2008 19:05:20
ja mialem 1969 7 latwiec admin mial 9 ...1948 mial 8... itp itd
#9 | cc_admin dnia czerwiec 09 2008 01:59:53
Oj DODO... sory, bo nie było kiedy wcześniej odpowiedzieć... Czepiasz się - myślę że chyba specjalnie. Lata 60. trwają od roku 60. do końca 69. A może to było nawet w latach 70 - 72? Już dokładnie nie pamiętam, co nie zmiena postaci rzeczy, do czego nawiązałem. Ale pod tym newsem nie jest to główny temat. To albo celowo chcesz zmienić temat, albo mi dokopać.stresstresstres
Ktoś gdzieś tu wcześniej już pisał na stronce: - czytaj ze zrozumieniem (oczywiście w innym kontekście) - więc pozdrawiam Cię, bo nie wiem jak szybko będę mógł Ci odpowiedzieć na ywentułane zarzóty... - cały czas się gryzę o te tala 60. - YOŁstres
#10 | cc_admin dnia czerwiec 09 2008 02:15:53
...e - tam.. i tak teraz siedzę, to coś dorzucę:
Naukowcy mają nadzieję na rozwiązanie tajemnicy ptaka dodo. Nieloty te wyginęły pod koniec XVII wieku. Były pierwszym znanym gatunkiem, do którego zniknięcia z naszej planety przyczynił się człowiek. Międzynarodowa ekipa naukowców odkryła na Mauritiusie " zbiorowy grób" zawierający szczątki wielu tych stworzeń, być może nawet całe szkielety. Ponad 700 odnalezionych kości pochodzi sprzed 2500 lat, kiedy ptaki dodo żyły na niezasiedlonym jeszcze przez ludzi Mauritiusie.
Zdaniem naukowców nigdy nie miały naturalnych wrogów i dlatego nie bały się myśliwych - być może stąd wywodzi się ich portugalska nazwa - dodo, czyli głupek.
Pierwszy raz ptak dodo opisany został przez żeglarzy holenderskich w 1599. Był to duży ptak, nie potrafiący latać, posiadający masywne, krótkie nogi i uwstecznione skrzydła i ogon.
W szybkim tempie po przybyciu Holendrów na wyspę, ptaki dodo wyginęły - z powodu niezdolności do uczenia się i przystosowania do zmieniających się warunków - w drugiej połowie XVII wieku (podawane są różne daty obserwacji ostatnich okazów). Wcześniej do Europy zabrano kilka okazów, lecz pozostały po nich jedynie niekompletne szkielety. Zachowało się także kilka malarskich wizerunków dodo. Brak jest obecnie bliższych danych, aby określić tryb życia ptaków dodo. Dodo przetrwały jako ptaki przysłowiowe w angielskim powiedzeniu: Dead like a dodo - martwy (wymarły) jak dodo.


Źródło: http://www.biolog.pl/article1718.html

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Brak oceny]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]

Polecamy strony:

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie

PORTAL POŚWIĘCONY POLSKIM BOHATEROM, POLSKIEJ HISTORII ORAZ POLSKOŚCI

FUNDACJA PAMIĘTAMY - O DOBRĄ PAMIĘĆ
ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

Reklamy:

Niezapominajka - Gospodarstwo agroturystyczne - Kozarze 3A

Gospodarstwo Agroturystyczne Bożena i Mateusz Rutkowscy

Sprzedam działkę 4000m2 - 602 117 367

Stal-Trans usługi dźwigowe i transportowe

Ostatnio w galerii:

92
91
90
89
88

Losowo z galerii:

Losowy artykuł:

Kres żołnierskiej drogi sanitariuszki „Inki"
   Ranny ppor. „Żelazny", pozostawiony na konspiracyjnej „melinie" w majątku w Czerninie, poległ 26 VI 1946 r. w walce z bronią w ręku, osaczony przez komunistyczną grupę operacyjną. Sierż. „Leszek", okresowo dowodzący szwadronem, który „odskoczył" w Bory Tucholskie, nie wiedząc o tym tragicznym zdarzeniu, wysłał „Inkę" w dniu 13 VII 1946 r. do Gdańska, z zadaniem nawiązania kontaktu z rannym dowódcą i ewentualnego przyprowadzenia go do oddziału, a także zakupu niezbędnych partyzantom lekarstw i środków medycznych.
Kategoria: Danuta Siedzikówna - sanitariuszka "Inka" z 5 Brygady Wileńskiej AK



IX Zjazd Absolwentów 2014

Nasze strony:

Niezapominajka-Gospodarstwo Agroturystyczne

FHU Daniel Wyszyński - Ciechanowiec

Kwatera nad Bugiem

CHARON Całodobowy Zakład Pogrzebowy

Ex Dystans 532 545 407

... i czasopisma:

blogmedia24.pl

niepoprawni.pl

blogpress.pl

naszeblogi.pl

Republika Blogerów

Portal Informacyjny KMN | Niezależne informacje z Polski i Świata

Nasz Dziennik

Gazeta Polska

Niezależna.pl - strefa wolnego słowa

Niezależna Gazeta Polska - Nowe Państwo

stefczyk.info

Codziennie ważne informacje ze świata polityki

Tygodnik Do Rzeczy

Telewizja Republika

Polska Niepodległa

Stanisław Michalkiewicz

Ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski

Fronda.pl - portal poświęcony

Łysiakmania

www.piotrskarga.pl

Hej-kto-Polak! Bibuła Multimedialna

Bibuła - pismo niezależne

Najwyższy Czas!

Linki z Ciechanowca:

Miejski Portal Internetowy

Parafia p.w. Trójcy Przenajświętszej

ZSOiZ

Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Kopernika

Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka

Zapraszamy do hotelu i restauracji Nowodwory

ciechanowiec.media.pl

Młyn Ciechanowiec - tradycyjna polska mąka

Koło Wędkarskie nr 87 JAZGARZ w Ciechanowcu

Regionalne:

Katolickie Radio Podlasie

Wrota Podlasia

Gazeta Współczesna

Kurier Poranny

Kontakty - Tygodnik Regionalny

Głos Siemiatycz

Nr 1 w powiecie wysokomazowieckim

Powiatowy Urząd Pracy w Wysokiem Mazowieckiem

Mendom STOP!

MENDOM STOP!

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Radio Wnet

Żołnierze Wyklęci - zapomniani bohaterowie

Musimy się na nowo policzyć - Anna Walentynowicz

Instytut Pamięci Narodowej

Muzeum Powstania Warszawskiego





Poland - Polska

Honor y Oyczyzna

Narodowe Siły Zbrojne

Przegląd Narodowy e-kolekcja

Niezłomni - niepoprawna politycznie historia Polski

kresy24.pl

Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa

Stowarzyszenie Wspólnota Polska

O obrazach i słowach. Kontekst decyduje o znaczeniu fotografii.

Znajomi:



Dietetyk Online

Domenomania.pl - profesjonalne usługi internetowe

Podziwiani:



Burzowe info:

Mapa burzowa Polski

aktualne ostrzeżenia o zagrożeniach dla Polski

Włącz radio retro:

Przydatne:

Otwarte zasoby edukacyjne AGH w Krakowie

Legalnie. Libre Office.


Ciechanowiec OnLine 2006 - 2018
...
Prawa autorskie należą do autorów i/lub redakcji portalu ciechanowiec.info.
Przedruk, reprodukcja, powielanie na potrzeby komercyjne
bez zgody właściciela praw autorskich są zabronione.
...
Redakcja ciechanowiec.info nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, wpisów użytkowników w shoutbox, komentarzy na forum, pod newsami, artykułami, zdjęciami, wpisami na facebook i innych portalach społecznościowych.
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Wygenerowano w sekund: 0.16 | 18,522,487 Unikalnych wizyt | jQ Blog